Natalia Steć: W Kijowie coraz mroźniej

W Kijowie coraz mroźniej, ale wolontariusze niestrudzenie pracują. Dziś z koleżanką Żenią, odwiedzając kolejne medpunkty (punkty medyczne – przyp. red.) dowiadywałyśmy się, ile osób ucierpiało wskutek ran postrzałowych i pobić przez milicję, Berkut lub tituszki między 19 a 23 stycznia. Według lekarza Musija z budynku Profspiłok takich osób w 9 punktach medycznych na terenie Euromajdanu przyjęto około 1000, z czego 10 chlopaków straciło oko od strzałów snajperskich. Tymczasem departament ochrony zdrowia Ukrainy podaje, że ucierpiałych wskutek zamieszek na Hruszewskiego było ok… 100.

Babcia Hania

Babcia Hania

Pogadałyśmy także z 33-letnim Oleksijem Hruszewskim (!!!) z Zaporoża i Rosjaninem Maksymem. Chłopaki opowiedzieli nam o swoich przeżyciach z berkutowcami. Oleksij miał połamane żebra, pękniętą czaszkę, wstrząs mózgu i obtłuczone narządy jamy brzusznej. Choć jego stan mu na to nie pozwalał, wypisał się po dwóch dniach ze szpitala, i teraz, w metalowym kasku, kamizelce kuloodpornej i z kijem w dłoni dzielnie wartuje na barykadach na Hruszewskiego. Rosjanin, z kolei, bardzo skromny, mowił, że w porównaniu z jego kolegami może się nazywać szczęściarzem – Berkut tłukł go „tylko” po twarzy i wybił mu zęby. Obaj panowie przyszli do medpunktu po lekarstwa dla swoich kolegów. Jeden z nich został postrzelony 2 razy w twarz – w policzek i żuchwę, ale za nic w świecie nie chciał zostać w szpitalu. Powiedział, że jak nie jest na Majdanie, to wariuje.

W tym samym budynku, piętro niżej znajduje się centrum prasowe Euromajdanu oraz tzw. Sztab Sprzeciwu Narodowego. Tu odbywają się wszelkie konferencje prasowe polityków i aktywistów Euromajdanu, tu też pracują i odpoczywają dziennikarze z Ukrainy i całego świata. Osobny kąt, całkiem spory, zajmują dziennikarze z ukraińskej diaspory. Swój stoół mają też dziennikarze z Polski, których było w sztabie najwięcej. Poznałam przesympatycznych dziennikarzy z Gazety Wyborczej, TOK FM, TVN24. Byli zaskoczeni, że w Kijowie pracuje też dziewczyna z Olsztyna (Natalia Steć – przyp.red). Pobyt tam zaowocował także ciekawymi kontaktami, m.in. do Tatiany Czornowoł czy Rusłany, których nie omieszkam wykorzystać.
 
Załączam zdjęcie Baby Hani. Ta dzielna, bojowa starsza kobieta przyjechała do Kijowa 2 tygodnie temu z Iwano-Frankiwska. Oczywiście, była na Majdanie niemal od początku protestów, ale wróciła do domu z powodów zdrowotnych. Kiedy jednak dowiedziała się, że milicja zaczęła do ludzi strzelać, bez wahania wyciągneła wszystkie pieniądze jakie miała (czyli… 100 hrywien), drugie tyle pożyczyła od sąsiadki i pofrunęła do Kijowa. Do tej pory nocowała u znajomych, ale ci dziś rozpoczęli remont i baba Hania na razie nie ma się gdzie podziać. Nie wygląda jednak na zmartwioną tym faktem – chodzi sobie po Majdanie i Hruszewskiego, krzycząc głośno „Slava Ukraini” i wzbudzając zainteresowanie fotografów swoim nietuzinkowym wyglądem. W Iwano-Frankiwsku zostawiła całą swoją rodzinę. Jej wnuki siedzą przed komputerem i patrzą, jak ich dzielna babcia walczy o ich przyszłość…
Reklamy

Informacje Irmi
Traveler, backpacker, hitchhiker, couchsurfer. In love with Ukraine, interested in people, their culture and idea of the world. Dreamer with surrealistic touch in drawings. Adores Salvador Dali, jazz and blues from 20. to 50-ties. Life-focused. Fascinated by art of film making, documentary, photography, commercials, graphics. Inter cultural and inter textual approach in life.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: